Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 943 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Urwis i Szimi

czwartek, 31 grudnia 2009 12:51
Zostali dzisiaj wykąpani.
Teoretycznie miała to być kąpiel "na sucho", w praktyce należy rękawicę frotte zwilżyć specjalnym szamponem (innym dla psa i innym dla kota) i wcierać rękawicą w futro. Brud ma pozostać na rękawicy.
Moje futra były czyste chyba... No, może Szimi trochę rękawicę pobrudziła. Urwis jest tak samo piękny jak zawsze i ten bury nalot to musi być jednak naturalny, bo się nie zmył :))). No, ale myślę, że dla kotów długowłosych (bo Urwis na pewno półdługowłosy nie jest!) powinny być jakieś jeszcze bardziej specjalistyczne metody czyszczenia.
Biedny Urwis siedzi teraz i wylizuje się do czysta - mam tylko nadzieję, że jak już zliże te wszystkie mydliny to się nie "wpieni"... Dotąd był bardzo dzielny i jestem mu (znów) niezmiernie wdzięczna za tę jego świętą cierpliwość....

A skoro o Urwisie (i o Szimi), to chciałam Wam powiedzieć, że to jest bardzo odważny Kot, a jego zachowanie, czasem wydawałoby się pełne uległości, a czasem "tumiwisizmu" wynika z ogromnego poczucia pewności siebie i świadomości swojej siły. To tak jakby olbrzymi i bardzo silny facet chodził na palcach, wiedząc co może się stać, gdyby stanął normalnie :)!... (no może to nie jest idealny przykład).

Rozpisałam się, a czas przecież na zdjęcia.
A więc sierściuchy ogrodowe (jeszcze przed "kąpielą").
Słoneczna Szimi:



Słoneczny Urwis:



Słoneczne oba (Urwis zaczepiał Szimi, myśląc, że może się z nim podzieli patykiem, ale gdy stwierdził, że ona "niekumata" to udawał, że chciał sobie postać pod ścianą akurat):




Chwilę później pojawił się za płotem PIES biały i obcy. Psa na zdjęciach nie mam, ale mam Szimi zjeżoną w obronie kotów (no, może niekoniecznie :) ):





Mały Kot zwiał gdy zobaczył Psa z bliska w dodatku szczekającego!. Ale Urwis cofnął się tylko kawałek i bardzo mocno straszył intruza.



Też się zresztą pięknie najeżył, ale niestety nie bardzo to zdjęcie oddaje...



Tak. Zdecydowanie mam dwóch bohaterów w domu i jednego popisywacza. Gdy pies sobie poszedł Mały Kot dla poprawy swojej opinii wlazł na to najwyższe drzewo na ogrodzie



i trochę się musiał nabiedzić, by zejść z powrotem na ziemię ;).



No, a na koniec WSZYSTKIEGO CUDOWNEGO W NOWYM ROKU! Ludziom i Zwierzętom.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Na szczęście

sobota, 26 grudnia 2009 12:09
na szczęście Koty i Psy nie mówią ludzkim głosem. Na szczęście można je zrozumieć i po kociemu, psiemu :).
Najfajniej gdy czterołap mówi, że jest szczęśliwy :).



Że prezent mu się podoba :).



Że właśnie o czymś takim się myślało.





Można też pobawić się wspólnie, albo przynajmniej spróbować pobawić się wspólnie.



Gorzej, gdy nagle na drodze pojawi się absolutny bezłap.



Dopiero po chwili okazuje się, że to pluszowe coś jest zupełnie niegroźne...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Wyróżnienie

piątek, 11 grudnia 2009 11:02
Zostaliśmy wyróżnieni:



przez Leona i jego Dużą. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni... Bardzo wzruszeni... :).

Wyróżnienie to przekazujemy dalej: Darmozjadom; Dzidkotkom; Kociokwikowi; Pataponowi i BiedzieMałej i maluchom no i Dziewczynkom.

Wyróżnienie powyższe inaczej niż pozostałe zobowiązuje do wymienienia 7-u tajemnic blogowych bohaterów.
1. Oba koty wyjadają psu z miski - Urwis lubi szczególnie puszkę dla szczeniąt
2. Szimi - gdy nikt nie widzi i ma dojście odwdzięcza się kotom - wyjada dodatkowo chrupki Urwisa
3. Kajtek notorycznie przewraca miseczkę z wodą w terrarium
4. Mały Kot rozpędza się i wpada na drzwi balkonowe - podejrzewam, że robi to specjalnie
5. Urwis nie zasypuje siuśków w kuwecie (na polku owszem)
6. Szimi boi się rowerzystów
7. Oba koty boją się śmieciarki, ale Urwis bardziej

Nie było łatwo ;).
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Mały Kot wiecznie głodny?

wtorek, 08 grudnia 2009 16:16
No może bez przesady. Wiecznie to nie, ale często :). Ale nie jest łakomy i gdy ma dość to zostawia. Podobnie jak Urwis.
No chyba, że chodzi o kabanosa.





Dzisiaj głodny i wyspany (czytaj: rządny zabawy) Mały Kot przyniósł z kuchni parówkę (która się ocieplała dla Szimi na blacie w kuchni) i zaczął wyprawiać skoki wokół zdobyczy zdobywając ją na nowo. Na szczęście nie dobrał się jeszcze do folii, więc parówka została kotu zabrana.
Czekający na obiad (czyli mięsko) Kot wydobywa z siebie dźwięki miaucząco-kwilące i wykonuje  w najlepszym razie zwis ze stołu (połowa kota na stole, a druga się buja w stronę blatu), albo skoki do blatu i zahaczanie łapką o deskę do krojenia - może się uda coś zwinąć? ;)
Generalnie jest wesoło.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zazdrosne o legowisko

czwartek, 03 grudnia 2009 15:52
Szimi generalnie ma przekichane, bo gdy tylko zejdzie z legowiska, a jakiś Kot się akurat włóczy w okolicy jest pewne, że zajmie jej miejsce :). Na szczęście nie robią tego bardzo często.



Czasem jest i tak:





I wydaje mi się, że nie jest to kwestia ciepła, ale raczej obecności :).
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Halny

poniedziałek, 30 listopada 2009 11:13
Jestem wykończona. Nie tylko kotkami, które naprawdę dają popalić ostatnio, ale przede wszystkim wiatrem.
Noc była paskudnie ciężka.
O drugiej obudziło nas (mnie i K.) drapanie w podłogę. To Mały w sypialni "zakopywał" brzydki, lekko luźny i śmierdzący prezent. Jak się okazało od Urwisa. Dlaczego Urwis postanowił zostawić taką niespodzienkę nie mam pojęcia. Ze stoickim spokojem przyglądał się operacji czyszczenia podłogi, po czym jakby nigdy nic zbiegł za mną na dół (sypialnia jest na piętrze) i ustawił się pod drzwiami wyjściowymi. Podczas mycia obsranego dupska zostałam dodatkowo podrapana :P.
Zerknęłam do kuwety - rzeczywiście była nieposprzątana (widać Mały załatwił się gdy poszłam już spać). Jednak nie spodziewałam się po Urwisie czegoś podobnego. Kuwetę wysprzątałam, podłogę umyłam, sypialnię wywietrzyłam, zasnąć nie mogłam.
Od paru dni bolą mnie plecy, do tego ten paskudny wiatr - halny, ale naprawdę się rozhulał niesamowicie, wyczyn Urwisa, i perspektywa kastracji Małego - jak tu zasnąć? Kiedy już pojawił się sen to same koszmary... brrrr!!!

Mały bardzo kochany od rana. Przed 10 widać było, że już jest głodny... To jest takie słodkie kociątko... :))). Może wezmę go jednak już dzisiaj do domu? Pani Doktor się chyba zgodzi, jeżeli przyjadę z Małym jutro rano na zastrzyk. Z drugiej strony nie wiem, co jest dla niego lepsze...?

Urwis też jest kochanym kotem. Tym bardziej nie rozumiem, co się w nocy stało. O co chodziło? Może myślał, że jak nabroi to będę musiała posprzątać, wyrzucić do kosza co posprzątane - wtedy zwykle wychodzę na zewnątrz i wyrzucam bezpośrednio do kosza, a Urwis wychodzi ze mną? A może był to protest, że kuweta brudna? Dotąd jednak, nawet w takim przypadku radził sobie... No i mógł mnie obudzić, swoim wysokim MIAUUU....

Ech....

A do tego wszystkiego jeszcze Szimi w sobotę i niedzielę miała ataki hipoglikemii...po 2 jednego dnia... Powinnam jej znowu potas podawać? Magnez? 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Bezpieczniej?

piątek, 20 listopada 2009 17:38
Mały Kot - o czym już kiedyś pisałam - notorycznie znosi Szimi swoje zabawki :).









Ciekawe, o czym myśli, gdy kładzie zabawkę obok psa i później, gdy się nią nadal "bawi" - jest wtedy bardzo uważny, a Szimi spogląda na niego, z takim czułym zdziwieniem :)...
Urwis tego nigdy nie robił. Może Mały tak oswaja sobie psa? Przekupuje? A może czuje się przy niej bezpieczny.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Kryzys.

wtorek, 13 października 2009 9:04
Dwa stopnie. Deszcz. Wiatr.
I 13-y.
To napewno dlatego od rana jestem rozdrażniona jak nie wiem co. Wkurza mnie wszystko, a raczej wszyscy. Uczciwie powiem, że najmniej ludzie, a najbardziej tym razem zwierzęta: Urwis ze swoim wybrzydzaniem przy jedzeniu i Mały Kot ze swoim wybrzydzaniem przy jedzeniu i Szimi ze swoim wybrzydzaniem przy jedzeniu. Urwis ze swoim przechodzeniem z jednej strony domu na drugą, czyli z przed domu na ogród i z powrotem. Mały ze swoim łażeniem po płotach i chęcią biegania po trawie, na której lada moment pojawi się lód. Urwis z porannym miauko-piszczeniem i Mały ze swoim śpiewaniem przy każdej okazji, a zwłaszcza przy okazji chęci wyjścia na zewnątrz. Śmierdzące kupy w kuwecie (w kuwetach) i posikane obok (to sprawka Urwisa niestety). Małego skoki na szyby w drzwiach "balkonowych" i próba skoku na szybę kominka (dobrze, że Misiek go złapał w locie, bo szyba miała ze 200 stopni).
Tak. Właściwie to nie...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wyróżnienie... :)!

sobota, 10 października 2009 15:21
Właściwie nie wiem, co powiedzieć, bo poza ostatnio odnotowanym wyróżnieniem od kota Patapona, Małej Biedy i Oliska dostaliśmy też drugie..., od Figi, Trusi, Tosi i Bolka i ich Człowieka, czym nam trochę Darmozjady pokrzyżowały plany bo w planach mieliśmy przekazać im Pataponowe wyróżnienie ;)... W każdym razie miło nam bardzo.

   

A nasze wyróżnienia przekazujemy:
Efce i jej kotom - tym malowanym i robionym również - jesteśmy dumnymi posiadaczami jednego (właściwie dwóch w jednym) rysowanego :)!
Kotkom-dziewczynkom: Mufławie i Dusławie oraz ich Człowiekowi - bo urocze są bardzo :)
Zoo-zance i Burszykowi, Szarszykowi, Koce - jesteśmy fanami i kotów i humorystycznych zdjęć, wpisów zoo-zanki :)
Żabie, Pumkowi i Iskance - bo zdjecia są fantastyczne :)
oraz Terkotkom - Mosame, wciaż jestem pod wrażeniem filmiku dla Cioci, ale generalnie też jestem pod wrażeniem...
:)
Resztę też czytamy regularnie i wiernie..
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wyróżnienie

poniedziałek, 05 października 2009 12:53
Koty, czyli pies i dwa węże otrzymały wyróżnienie z KOCIO-KWIKU za co serdecznie, a nawet bardziej jeszcze dziękujemy.



Wyróżnienie z wielką radością przekazujemy dalej do:

Julki na balkonie - bo lubię poczytywać Julkowe opowieści
Porcelanki - bo też lubię zaglądać, przeczytać, zamyślić się


no i teraz już kocio do:
Kotmixa
Dzidkotków
Łakoci Kocich
Kociego Zaułka
oraz Kota Ildefonsa (na zachętę)

nie chciałam powtarzać wyróżnień z lipca ;), aczkolwiek wciąż uważam, że są zasłużone :))))

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  34 636  

*** Kalendarz ****

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

*** J E S T E M ***

... człowiekiem Psa o imieniu Szimi i dwóch Kotów: Urwisa i Małego Kota - Denisa. Ten blog jest poświęcony głównie tym trzem zwierzakom, chociaż od czasu do czasu pojawiają się także dwa węże ...

*** Subskrybuj ***

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

*** Sondowanie ***


Wybierz, czym żywi się Twój kot...




!!!Wyniki pierwszej sondy!!!

*** G A L E R I A ***

*** Statystyki ***

Odwiedziny: 34636
Wpisy
  • liczba: 90
  • komentarze: 613

Lubię to